Artykuł sponsorowany
Osuszanie ścian od środka w kamienicy, gdy dostęp z zewnątrz jest niemożliwy

Problem wilgoci kapilarnej w starych kamienicach często dotyczy przegród graniczących z sąsiednimi lokalami. Kłopot pojawia się również wtedy, gdy ściana nie ma fizycznego dostępu od strony elewacji zewnętrznej. Taka konfiguracja architektoniczna całkowicie uniemożliwia prowadzenie tradycyjnych prac ziemnych. Właściciele mieszkań oraz zarządcy muszą wdrożyć rozwiązania techniczne realizowane wyłącznie od strony wnętrza budynku.
Przeczytaj również: Nowoczesne systemy dociepleń w Poznaniu: przegląd technologii
Jak wilgoć wędruje w grubych murach kamienic?
Konstrukcje wznoszone przed dekadami opierają się na masywnych przegrodach, których grubość sięga od 60 do 90 centymetrów. Taka struktura sprzyja znacznie wyższemu podciąganiu wilgoci kapilarnej z gruntu niż współczesne cienkie ściany. Woda bez przeszkód przemieszcza się przez system mikroporów w cegle oraz zaprawie wapiennej. Rozpuszczone w niej sole budowlane wędrują ku górze, po czym krystalizują na wewnętrznej powierzchni, co prowadzi do łuszczenia się powłok malarskich i odpadania tynków.
Przeczytaj również: Jakie są zalety korzystania z lokalnych składów drewna?
Specyfika wielorodzinnych budynków historycznych polega na występowaniu współdzielonych ścian działowych oraz zintegrowanych piwnic. Wilgoć widoczna w jednym mieszkaniu nierzadko przenika z sąsiedniego lokalu lub niezaizolowanych części wspólnych. Zwarta zabudowa miejska, obostrzenia ze strony konserwatora zabytków czy brak porozumienia między współwłaścicielami trwale blokują możliwość odkopania fundamentów od zewnątrz.
Przeczytaj również: W jaki sposób deski podłogowe wpływają na akustykę pomieszczeń?
Kiedy iniekcja krystaliczna tworzy barierę od wewnątrz?
Metoda iniekcyjna pozwala wygenerować szczelną barierę poziomą, która skutecznie powstrzymuje kapilarne podciąganie wody. Technologia sprawdza się najlepiej, gdy problem wynika bezpośrednio z braku lub fizycznego zużycia pierwotnej izolacji budynku. Jeśli ściana chłonie wodę z powodu nieszczelnej instalacji hydraulicznej albo uszkodzonego orynnowania, trzeba najpierw wyeliminować to aktywne źródło przecieku.
Prace realizowane od strony wnętrza rozpoczynają się od pomiarów poziomu zawilgocenia i stężenia szkodliwych soli. Następnie ekipa usuwa zniszczone tynki na wysokości od 30 do 80 centymetrów powyżej widocznej strefy mokrej. Kolejny etap polega na wywierceniu otworów o średnicy około 20 milimetrów. Nawierty powstają w jednej linii poziomej, w odstępach co 10–15 centymetrów, sięgając niemal na wylot grubego muru. Po starannym oczyszczeniu szczelin sprężonym powietrzem do środka trafia dedykowany preparat. Mieszanka reaguje z cząsteczkami wody wewnątrz materiału, tworząc nierozpuszczalne kryształy blokujące porowatą strukturę. Eksperci zajmujący się osuszaniem murów metodą iniekcji w Gnieźnie oraz innych miastach z gęstą zabudową historyczną cenią tę technologię za brak konieczności demontowania przylegających chodników czy ingerowania w architekturę elewacji.
Jakie są praktyczne następstwa osuszania dla mieszkańców?
Wykonywanie izolacji przeciwwilgociowej od strony wnętrza w zamieszkanym obiekcie wymaga odpowiedniej logistyki. Prace można podzielić na mniejsze etapy obejmujące konkretne lokale. Takie podejście znacząco minimalizuje uciążliwości dla lokatorów i nie wymusza wyprowadzki z budynku. Przestrzeń robocza wewnątrz mieszkania zostaje rygorystycznie oddzielona grubą folią malarską, co zapobiega osiadaniu pyłu wiertniczego na meblach i sprzętach domowych.
Szczególnej uwagi wymagają klatki schodowe oraz wąskie korytarze piwniczne. Wykonawcy muszą zabezpieczyć ciągi komunikacyjne matami ochronnymi, które blokują wnoszenie kurzu na wyższe kondygnacje. Sprzęt wiertniczy i pojemniki z mieszanką krystalizującą ustawia się w sposób zapewniający mieszkańcom swobodne przejście do własnych drzwi. Prawidłowo zorganizowany proces osuszania przebiega w utrzymanym porządku i zachowuje pełną funkcjonalność części wspólnych.
Kiedy izolacja od środka to wystarczające rozwiązanie?
Rozpoznanie źródła wilgoci określa ostateczny sukces przedsięwzięcia. Blokada iniekcyjna wprowadzona wewnątrz kamienicy w pełni zabezpieczy mury, jeśli wyłączną przyczyną problemu jest woda naciągająca z gruntu przez sieć kapilar. W złożonych przypadkach, gdy do zawilgocenia przyczynia się słaba wentylacja lub podciąganie wody opadowej z nieszczelnego rynsztoka, należy połączyć iniekcję z naprawą usterek towarzyszących.
Zakład remontowo-budowlany Hydrotama od 1998 roku przywraca odpowiednie parametry wilgotnościowe w domach jednorodzinnych i obiektach użyteczności publicznej. Baza doświadczeń technicznych potwierdza, że starannie zaaplikowana mieszanka krystaliczna trwale odcina wodę wnikającą z gruntu, nie naruszając jednocześnie zabytkowej powłoki zewnętrznej oraz nie osłabiając nośności starych fundamentów.



